W Fediwersum, na Mastodonie, pojawił się profil Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Zostało to zapowiedziane w ostatnim podcaście Panoptykonu.
Z tym, że na razie pojawiło się jedynie puste konto, którego autentyczność potwierdził właściciel serwera, na którym zarejestrował się UODO.
Widać sporą nieufność społeczności, moim zdaniem bezzasadną — przecież profile instytucyj rządowych na jakiejkolwiek dużej społecznościowce też nie są zapełniane treścią natychmiastowo po rejestracji, po prostu nikt nie odnotowuje każdego jednego nowego konta.
Obecność instytucyj rządowych na sfederowanej platformie opartej o ustandaryzowane protokoły to bardzo dobry kierunek, choć nie jest to nic nowego. Już w 2013 ówczesne Ministerstwo Cyfryzacji i Administracji miało konto w sieci będącej prekursorem obecnego Fediwersum. Obecnie znajdziemy serwery Mastodona prowadzone przez m.in. Unię Europejską, rząd Niemiec, Holandii… Docelowym rozwiązaniem powinna być więc i u nas rządowa instancja (zamiast rejestracji konta na jednym z ogólnodostępnych serwerów), pozwalająca innym użytkownikom fedi na zaobserwowanie kont w domenie http://gov.pl/, np. @uodo@gov.pl. Akceptacja polityki prywatności jakiejkolwiek komercyjnej platformy społecznościowej (a czasem nawet rejestracja konta) nie powinna być wymagana, aby czytać publikowane przez rząd w tej formie treści. A wybrane platformy społecznościowe nie powinny być uprzywilejowane obecnością rządowych kont na nich.
Przypomnę po raz nie wiem który, że w trakcie stanu wyjątkowego w 2021 roku, gdy ograniczono wolność mediów, jedynym źródłem materiałów wideo z granicy polsko-białoruskiej spoza białoruskiej propagandy był twitterowy profil Straży Granicznej. Wszystko stało na tym profilu, wszystkie tradycyjne media pobierały stamtąd wideo (oczywiście oficjalna metoda nie istnieje)… A sam profil nawet nie był oznaczony jako zweryfikowany przez Twittera. Tej platformie przyznano monopol na te wszystkie nagrania. Nie podoba ci się to, jak Twitter przetwarza twoje dane? No trudno, nie musisz czytać. 🤷♂️
Mam nadzieję, że to pójdzie w tym kierunku i zobaczymy za jakiś czas serwer Mastodona lub (lepiej, dla różnorodności) innej implementacji ActivityPub wykorzystywany do komunikacji przez instytucje państwowe.